Boeuf Bourgignon

DSC_0071

Autorką przepisu jest jedyna i niepowtarzalna Julia Child, od dawna nosiłem się z zamiarem wykonania tego gulaszu wołowego z Jej oryginalnego przepisu, jeśli chcecie zobaczyć jak robi to mistrzyni oto link: Julia Child- Boeuf Bourgignon

Składniki :

–1,5kg wołowiny (najlepiej karkówki wołowej)
– 2/3 butelki czerwonego, wytrawnego wina (0,5l)
– masło, olej (lub smalec)
– 0,5l bulionu wołowego
– 1łyżka koncentratu pomidorowego
– tymianek suszony
– liść laurowy
– czosnek (1-3ząbków)
– małe cebulki
– pieczarki (1kg)
– sól
– mąka pszenna

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 160st.C

Wołowinę kroimy w poprzek włókien na duże kawałki ok. 6x6cm każdy kawałek dokładnie osuszamy i wrzucamy na patelnię z olejem i masłem (ewentualnie smalec). Pamiętamy, że temperatura tłuszczu musi być naprawdę wysoka, jeśli smażymy na maśle, czekamy, aż przestanie się pienić. Każdy kawałek wołowiny dokładnie obsmażamy ze wszystkich stron, aby zamknęły się pory (musi to być wykonane na naprawdę dużym ogniu). Pamiętamy, aby mięso nie stykało się ze sobą na patelni i żeby było absolutnie suche. Wołowina ma się obsmażyć a nie udusić. Gotowe mięso wrzucamy do brytfanny.

Następnie wylewamy nadmiar tłuszczu z patelni a na gorąca patelnię wlewamy 2/3 butelki (0,5 litra) czerwonego, wytrawnego wina, najlepiej z Burgundii, ale ja użyłem hiszpańskiego. Czekamy aż wino zacznie wrzeć na patelni i dokładnie zeskrobujemy drewnianą szpachelką wszystkie pozostałości po smażeniu wołowiny aby przeszły do wina i całą mieszankę wlewamy do brytfanny. Do całości dosypujemy 1/2 łyżeczki soli, łyżeczkę tymianku przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku i łyżkę koncentratu pomidorowego a także wlewamy bulion wołowy (0,5l).

Całość przykrywamy i wkładamy do piekarnika na 3-4 godziny.

W tym czasie do osobnego garnka z pokrywką wrzucamy obrane cebulki (cebulki nakłuwamy z obu stron) zalewamy woda do połowy i gotujemy na małym ogniu przez 25minut.

Pieczarki myjemy dokładnie i kroimy na 4 części każdą. Wszystkie obsmażamy na bardzo mocnym ogniu aż zbrązowieją (nie mają być duszone, duszone puszczą sok i stracą objętość). Dlatego też, tak jak mięso nie miało stykać się na patelni, tak i pieczarki nie powinny piętrzyć się jedna na drugiej. Gotowe pieczarki i cebulę odkładamy na bok do miski.

Po 3 godzinach mięso wyciągamy z piekarnika, odlewamy nadmiar sosu. Teraz jest dobry moment na sprawdzenie smaku sosu jaki powstał, możemy dodać soli, koncentratu pomidorowego, czosnku, tymianku, jeśli tylko uważamy że coś można zmienić w smaku, teraz jest na to pora. Odmierzamy ilość sosu i robimy mieszankę zgęstiającą, do tego celu potrzebujemy mąkę (na każdą szklankę sosu jedna łyżka mąki pszennej) którą ucieramy z masłem i mieszamy z sosem w osobnym garnku. Całość chwilę zagotowujemy na małym ogniu i wlewamy z powrotem do mięsa, do którego dorzucamy też przygotowane wcześniej pieczarki i cebulkę.

W zasadzie można już podawać, aczkolwiek, ja jeszcze wstawiłem na pół godziny do piekarnika, aby smaki się połączyły.

bon appétit.